piątek, 24 czerwca 2016

Zdrowa opalenizna w 5 krokach

Wraz z nadejściem sezonu letniego, na łamach kobiecych czasopism oraz w telewizji śniadaniowej pojawiła się gorąca dyskusja na temat opalania. Lekarze biją na alarm i jak co roku – za pomocą mniej lub bardziej skutecznych środków – starają się edukować społeczeństwo w zakresie bezpiecznego spędzania czasu na plaży. Niektórzy z nas nie wyobrażają sobie wakacji nad morzem bez zażywania kąpieli słonecznych, inni wolą raczej unikać nadmiernego eksponowania ciała na działanie słońca. Zatem jak to w końcu jest z tym opalaniem?

nakładanie kremu opalanie


Przede wszystkim umiar

Po pierwsze, nawet gdybyśmy każdego dnia stosowali dobre kremy ochronne, nie wyeliminujemy całkowicie działania promieni UV na naszą skórę oraz włosy - i to niezależnie od pory roku. Bez względu na to, czy zamierzamy się opalać, czy chcemy tylko posiedzieć pod parasolem, powinniśmy posmarować ciało kremem do opalania. Najbezpieczniej  będzie wybrać ten z filtrem UV 30-50. W pierwszym dniu urlopu nie wylegujmy się na słońcu zbyt długo. Znacznie lepiej jest zastosować metodę małych kroczków i stopniowo wydłużać czas opalania. Ponadto nie zapominajmy o nałożeniu kosmetyku przed wyjściem na spacer po mieście nawet wtedy, gdy wydaje się, że oparzenie słoneczne nam nie grozi.

Krem kremowi nierówny

I to nie tylko pod względem wysokości filtra chroniącego przed promieniowaniem UV. Bardzo często nie zwracamy uwagi na to, w jakich warunkach przechowujemy kremy do opalania. Wielogodzinne wystawienie kosmetyku na działanie wysokiej temperatury oraz światła może sprawić, że krem zacznie się po prostu psuć i w efekcie straci swe ochronne właściwości. Dlatego dobrym pomysłem jest przechowywanie go na przykład w torbie termicznej z zimnymi napojami lub w wodzie. 

Prawidłowa aplikacja

Niestety używamy kremu za rzadko i w zbyt małych ilościach. Dowodem na to może być niezużyty kosmetyk przywieziony z wakacji. Tymczasem specjaliści wyliczyli, że dorosła osoba w czasie tygodniowego plażowania powinna zużyć średnio 150 ml kremu. W dodatku często nakładamy krem w pośpiechu. Zapominamy o dokładnym posmarowaniu karku, okolic uszu, a nawet … twarzy. W szczególności panie powinny pamiętać o równomiernym rozprowadzeniu kosmetyku do opalania jeszcze przed założeniem kostiumu kąpielowego. 

Sprawdzaj składy kosmetyków...

Powinniśmy z pewną dozą ostrożności podchodzić do wszelkich turbo przyspieszaczy opalania. Co prawda mogą być one dobrym rozwiązaniem, jeśli pragniemy skrócić czas kąpieli słonecznej do minimum. Niemniej zdarza się, że środek taki jest fotouczulający, dlatego warto dokładnie czytać składy kosmetyków i wybierać tylko te sprawdzone. 
Nie zapominajmy również o innych produktach, które zawierają substancje uwrażliwiające skórę na działanie słońca. Są to między innymi kwasy owocowe, retinol, dziegieć znajdujący się w wielu szamponach lub maseczkach, czy też kwas alfa-hydroksylowy będący składnikiem toników, żeli oczyszczających i mgiełek odświeżających cerę. 

… i leków!

Niektóre substancje zawarte w środkach farmaceutycznych pod wpływem promieni słonecznych mogą wywołać niekorzystną reakcję skórną. Wśród nich wymienić należy m.in. preparaty na serce, leki przeciwwymiotne i moczopędne, a także niektóre antybiotyki i leki przeciwalergiczne. Zatem przed wyjściem na plażę dokładnie przejrzyjmy zawartość wakacyjnej kosmetyczki i apteczki. Pamiętajmy również o tym, że nie każdy krem do opalania musi się u nas sprawdzić. Bacznie obserwujmy reakcje skóry na działanie kosmetyków. Dzięki temu szybciej znajdziemy optymalne rozwiązanie dla prawidłowej ochrony naszego typu cery. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz